Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słupsk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słupsk. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 stycznia 2010
wtorek, 1 września 2009
Pomniki przyrody w Słupsku
Pokaż Pomniki przyrody w Słupsku na większej mapie
ul. Obrońców Wybrzeża - szczyt skarpy cmentarnej w pobliżu historycznego miejsca kultowego,
właściciel: Urząd Miejski w Słupsku, Plac Zwycięstwa 3 Orzecz. Nr 208/75 z 29.11.1980 r. UW Słupsk Pozycja w Wojewódzkim / Miejskim rejestrze pomników przyrody: 208/W
ul. Leśna nr 8 u zbiegu ul. Gdyńska, Państwowy Dom Opieki "Leśna Oaza",
właściciel: Urząd Miejski w Słupsku, Plac Zwycięstwa 3, Orzecz. Nr 285/151 z 10.05.1984 r. Pozycja w Wojewódzkim / Miejskim rejestrze pomników przyrody: 285/W
środa, 5 sierpnia 2009
Mosty w Słupsku
Most Czołgowy
Najwyżej położonym w nurcie rzeki, jest znajdujący się na terenie słupskiego Parku Kultury i Wypoczynku Most Czołgowy. Jest to stalowy, jednoprzęsłowy, most o konstrukcji kratownicowo-linowej z drewnianym poszyciem trapu. Zbudowany został w 1890 roku jako typowy most kolejowy, w czasie budowy Kolei Doliny Słupi (odcinek Słupsk ÷ Dębnica Kaszubska otwarto 15 sierpnia 1894). Leży on na przedłużeniu nieczynnej dziś linii, kończącej się obecnie na ulicy Słonecznej. W nocy z 7 na 8 marca 1945 roku most ten został, częściowo zniszczony (jak większość słupskich mostów), przez wycofujące się wojska niemieckie - w celu opóźnienia natarcia rosyjskiego. Po II wojnie światowej most został podniesiony i ponownie osadzony w przyczółkach.Dzisiejsza nazwa mostu pochodzi od korzystających z niego w latach powojennych czołgów, które stacjonowały w jednostce wojsk pancernych, znajdującej się w Lasku Południowym. Czołgi tej jednostki, czasami ładowano na platformy kolejowe na znajdującym się nieopodal torze. Most na przestrzeni lat, nazywany był również Mostem Żelaznym lub Saperskim, pełniąc później rolę mostu pieszo-rowerowego. W wrześniu 2000 roku, słupscy radni usankcjonowali ostatecznie, funkcjonująca wcześniej nieoficjalnie nazwę Mostu Czołgowego.
Najwyżej położonym w nurcie rzeki, jest znajdujący się na terenie słupskiego Parku Kultury i Wypoczynku Most Czołgowy. Jest to stalowy, jednoprzęsłowy, most o konstrukcji kratownicowo-linowej z drewnianym poszyciem trapu. Zbudowany został w 1890 roku jako typowy most kolejowy, w czasie budowy Kolei Doliny Słupi (odcinek Słupsk ÷ Dębnica Kaszubska otwarto 15 sierpnia 1894). Leży on na przedłużeniu nieczynnej dziś linii, kończącej się obecnie na ulicy Słonecznej. W nocy z 7 na 8 marca 1945 roku most ten został, częściowo zniszczony (jak większość słupskich mostów), przez wycofujące się wojska niemieckie - w celu opóźnienia natarcia rosyjskiego. Po II wojnie światowej most został podniesiony i ponownie osadzony w przyczółkach.Dzisiejsza nazwa mostu pochodzi od korzystających z niego w latach powojennych czołgów, które stacjonowały w jednostce wojsk pancernych, znajdującej się w Lasku Południowym. Czołgi tej jednostki, czasami ładowano na platformy kolejowe na znajdującym się nieopodal torze. Most na przestrzeni lat, nazywany był również Mostem Żelaznym lub Saperskim, pełniąc później rolę mostu pieszo-rowerowego. W wrześniu 2000 roku, słupscy radni usankcjonowali ostatecznie, funkcjonująca wcześniej nieoficjalnie nazwę Mostu Czołgowego.



Śluzy łososiowe.
Tuż za Mostem w Parku Kultury i Wypoczynku, zwanym przez przedwojennych mieszkańców wsi przylegających do miasta od południa Mostem Weselnym (zbudowanym w 1876 roku etymologia nazwy - niestety nieznana), będącym dziś kładką pieszo-rowerową o konstrukcji łukowej, znajdują się Śluzy Łososiowe, których miano pozostaje niezmienne od XVII wieku.
Wbrew swojej nazwie, wspomniana wyżej budowla hydrotechniczna, właściwie nie jest śluzą, a dziewięcioprzęsłowym jazem o konstrukcji żelbetowej, piętrzącym poziom rzeki o około 2 m. Obecna konstrukcja została zbudowana w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Przez pierwsze trzysta lat była to budowla drewniana, której głównym celem było piętrzenie wody dla Młynówki (młyn i tartak na wyspie) oraz przytrzymania wody w zlewni Słupi w okresie wiosennych roztopów. Przy okazji było to doskonałe miejsce odłowu łososia szlachetnego i troci wędrownej, które corocznie między wrześniem a grudniem udawały się na tarło w górę rzeki Słupi. Sezonowe pozyskiwanie cennych ryb było doskonałym źródłem zarobków słupskich mieszczan i stanowiło o ich wysokim statusie majątkowym w minionych wiekach. W latach późniejszych, odłowy tej ryby były chronione monopolem państwowym. Stąd też nazwa - Śluzy Łososiowe. W 2004 roku, ukończono budowę przepławki dla ryb wędrownych i punktu odłowu tarlaków. Ta ciekawa budowla wodna, jest betonowo-kamiennym kanałem, biegnącym wokół lewego przyczółka jazu na długości 63 metrów. Kanał przepławki jest podzielony na 12 komór, które oddzielają kamienne przegrody, tworzące przesmyki dla ryb płynących pod prąd, zaś spadek dna wynosi 1,9%. Punkt odłowu składa się z dwóch basenów (19,0x3,5 oraz 8,0x3,5 m) dla przetrzymywania odławianych tarlaków oraz budynku kontenerowego, w którym pozyskiwana i zapładniana jest ikra, przeznacza do wychowu materiału zarybieniowego.
Most Zamkowy
Najstarszy słupski most, usytuowany przy trakcie Szczecin ÷ Gdańsk przez wiele stuleci był mostem drewnianym. Kiedy zbudowano w 1913 roku płaski, trójprzęsłowy, betonowy most drogowy nazywany został Mostem Książęcym. Przed II wojną światową, boki jego zdobił miejski herb. Uwagę zwracają dwa filary chronione przez żelbetonowe izbice (konstrukcje w formie ostrosłupa o trójkątnej podstawie), zabezpieczające budowlę przed naporem lodu i kry w okresie zimy i wiosennych roztopów. Most ten podobnie jak inne słupskie mosty został wysadzony w powietrze w nocy z 7 na 8 marca 1945 roku. Niemniej jednak, uległ stosunkowo niewielkim uszkodzeniom i wojska rosyjskie po prowizorycznej naprawie (dziury wypełniono drewnem), umożliwiły ofensywę własnym wojskom pancernym w kierunku Gdańska. W powojennym Słupsku, most ten nazywano najczęściej mostem przy straży pożarnej lub też mostem przy Zamku. Dlatego też, we wrześniu 2000 roku, słupscy radni ostatecznie usankcjonowali nazwę Mostu Zamkowego, jako oficjalnie obowiązującą.
Most został poddany gruntownemu remontowi na przełomie 2008-2009
Mosty na Młynówce
Za Mostem Zamkowym kanał młyński łączy się ponowne z Słupią. Na Młynówce znajdują się trzy niewielkie mosty. Pierwszy z nich w Parku Kultury i Wypoczynku, nazywany był przed wojną Mostem Drewnianym (stanowił przedłużenie ówczesnej ulicy Drewnianej). Dzisiaj jest to niewielki, pieszo-rowerowy, żelbetonowy most o konstrukcji łukowej.
Następnym mostem jest równoległy (przez obydwa mosty biegnie ulica Zamkowa) do Mostu Zamkowego, płaski, jednoprzęsłowy, żelbetowy Most Bonawentury Jegierskiego.
Ostatnim mostem na Młynówce jest wyłączony obecnie z ruchu kołowego, niewielki, pieszy, betonowy most przy Młynie Zamkowym.
Jego drewniany pierwowzór zbudowany został w 1811 roku. Prawdopodobnie w tym samym roku, powstał mały, drewniany mostek.

Most Kowalski
Od czasów średniowiecza miał taką samą nazwę, jak stojąca przed nim brama miejska, zwana Brama Kowalską. Drewniany most istniał przez kilkaset lat, podlegając w tym czasie częstym remontom i modyfikacjom. Na początku XIX wieku, był pięcioprzęsłowym, szerokim, płaskim, miejskim mostem. Kiedy w drugiej połowie XIX wieku, dokonano przebudowy drewnianego mostu na murowany - słupscy mieszczanie, ochoczo przemianowali go na Most Kamienny. Pełnił swoją funkcję w ruchu miejskim przez blisko 80 lat. W dniu 8 marca 1945 roku, został podminowany i wysadzony przez wycofujące się ze Słupska wojska niemieckie. Po II wojnie światowej most został odbudowany (trójprzęsłowy, betonowy most drogowy) i grudniu 1947 roku został oddany do użytku ruchu miejskiego oraz pieszych. Przez ponad pięćdziesiąt lat był mostem bezimiennym, choć Słupszczanie zwykli określać go mostem przy Starostwie lub też mostem koło sądu. Kiedy w roku 2000, między styczniem a sierpniem most został zamknięty dla ruchu miejskiego, miasto doznało komunikacyjnego wstrząsu, którego nie dało się pominąć w lokalnych mediach. Przy okazji tej, okazało się, że większość słupskich mostów jest bezimienna. Komitet zawiązany przez słupskich dziennikarzy i radnych, ogłosił konkurs "Nazywamy mosty", którego finał okazał się dla starych, historycznych nazw mostów bardzo łaskawy. Po wykonaniu remontu generalnego, w trakcie wrześniowych obchodów milenijnych miasta, uroczyście powrócono do dawnej nazwy Mostu Kowalskiego.
Most Kowalski
Od czasów średniowiecza miał taką samą nazwę, jak stojąca przed nim brama miejska, zwana Brama Kowalską. Drewniany most istniał przez kilkaset lat, podlegając w tym czasie częstym remontom i modyfikacjom. Na początku XIX wieku, był pięcioprzęsłowym, szerokim, płaskim, miejskim mostem. Kiedy w drugiej połowie XIX wieku, dokonano przebudowy drewnianego mostu na murowany - słupscy mieszczanie, ochoczo przemianowali go na Most Kamienny. Pełnił swoją funkcję w ruchu miejskim przez blisko 80 lat. W dniu 8 marca 1945 roku, został podminowany i wysadzony przez wycofujące się ze Słupska wojska niemieckie. Po II wojnie światowej most został odbudowany (trójprzęsłowy, betonowy most drogowy) i grudniu 1947 roku został oddany do użytku ruchu miejskiego oraz pieszych. Przez ponad pięćdziesiąt lat był mostem bezimiennym, choć Słupszczanie zwykli określać go mostem przy Starostwie lub też mostem koło sądu. Kiedy w roku 2000, między styczniem a sierpniem most został zamknięty dla ruchu miejskiego, miasto doznało komunikacyjnego wstrząsu, którego nie dało się pominąć w lokalnych mediach. Przy okazji tej, okazało się, że większość słupskich mostów jest bezimienna. Komitet zawiązany przez słupskich dziennikarzy i radnych, ogłosił konkurs "Nazywamy mosty", którego finał okazał się dla starych, historycznych nazw mostów bardzo łaskawy. Po wykonaniu remontu generalnego, w trakcie wrześniowych obchodów milenijnych miasta, uroczyście powrócono do dawnej nazwy Mostu Kowalskiego.
Most Kaszubski
Niemiecka nazwa mostu znajdującego się przy ulicy Kilińskiego, posiada ciekawą historię. Na początku XIX wieku tereny i okolice dzisiejszego mostu były pastwiskami dla koni słupskiego regimentu huzarów. Kiedy w 1849 roku zbudowano tutaj most na Słupi, nazwano go Mostem Prezydenta. Ewald von Frische, prezydent Rejencji Koszalińskiej łożył wówczas spore sumy na modernizację słupskich, miejskich dróg. Sprytni, mieszczanie najpierw nadali Ewaldowi honorowe obywatelstwo Słupska, później zaś, gdy w dalszym ciągu wydatkował spore kwoty na budowę ulic z kamiennej, granitowej kostki - w 1851 roku, nazwano jego imieniem najpierw ulicę, a później także leżący przy niej most. Wraz z mostem, równolegle budowano, prawie cała dzielnica - teren dzisiejszej Szkoły Policji, ulicy Kaszubskiej i Partyzantów. O tym, kim był wcześniejszy dobroczyńca - w Słupsku zapomniano dość szybko. Kiedy bowiem w 1933 roku przemianowano biegnącą mostem ulicę Presidentenstrasse na Hindenburgstrasse - słupscy oficjale uznali, że most należy także do feldmarszałka. W dniu 8 marca 1945 roku, most został wysadzony, odbudowano go w latach powojennych, zaś nazwa Most Kaszubski oficjalnie została nadana w wrześniu 2000 roku. Jest to trójprzęsłowy, betonowy most drogowy, wyposażony tradycyjnie w żelbetonowe izbice osadzone na dwóch filarach.
Most Dziewic
Most przy ulicy Kościuszki, został oddany do użytku około 1926 roku. Most zawdzięcza swoją nazwę zakonnicom z klasztoru norbertanek, które przed laty na obecnej ul. Kościuszki miały jedną z wielu swoich posiadłości. Stara nazwa funkcjonowała jeszcze w latach 50-tych a później o niej zapomniano. Nazwę "Most Dziewic" przywrócono we wrześniu 2000 roku. Jest to (podobnie jak poprzednie mosty drogowe) płaski most betonowy, o trzech przęsłach osadzonych na dwóch filarach. Tuż za mostem znajduje się Stawek Łabędzi, który od Słupi oddziela jedynie wysoka grobla, zwieńczona spacerowym ciągiem pieszo-rowerowym. W roku 2004 most został okresowo wyłączony z ruchu drogowego, poddano go gruntownemu remontowi a jego przęsła nieznacznie podwyższono.
Most Łabędzi
Most na Słupi znajdujący się w okolicy stawku miejskiego na ulicy Orzeszkowej, zbudowany został około 1930 roku. Jest to most o konstrukcji całkowicie stalowej, jednoprzęsłowy o belkach łukowych z stalowym poszyciem trapu. Nazwa "Most Łabędzi" funkcjonuje od września 2000 roku.
Most Kolejowy
Most dla kolei normalnotorowej został wybudowany około 1870 roku. Powodem jego powstania była budowa linii kolejowej Szczecin ÷ Gdańsk. Drugi z mostów, dla kolejki wąskotorowej Słupskich Kolei Powiatowych; Słupsk ÷ Kępno Słupskie ÷ Żelkowo ÷ Dargoleza został zbudowany kilka lat później. Linia Słupsk ÷ Dargoleza została oddana do użytku w dniu 14 sierpnia 1897 roku. Zaś po I wojnie światowej, została przebudowana na linię normalnotorową. W 1945 roku tor rozebrano. Mosty posiadają konstrukcję żelbetonową, o pięciu przęsłach i czterech filarach, są typowymi mostami kolejowymi.
wtorek, 21 lipca 2009
Waldkater
Pokaż Waldkater na większej mapie
Na terenie Lasku północnego w Słupsku, ukryty wśród drzew, znajduje się pewien budynek.
Mało znany nawet wśród rodowitych słupszczan. Niegdyś bardzo popularna restauracja.
Aktualnie ma tu swoją siedzibę Katedra Filzofii Pomorskiej Akademi Pedagogicznej.
Jest to obiekt znajdujący się pod opieką Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, ma więc założoną swoją kartotekę i już za kilka lat stanie się „pełnoprawnym” zabytkiem, jak wiele innych w Słupsku. Interesujące są również dzieje budynku, które przybliżę.Ze starych niemieckich kronik wiemy, że od średniowiecza na terenie zajmowanym przez nasze budynki znajdowały się pastwiska dla owiec. Miejsce to było po części własnością miasta i książąt pomorskich. Ponieważ przez teren dzisiejszego obiektu przepływał strumyk, zostały na nim założone stawy rybne, w tym także do hodowli narybku. Stawy te zostały później zasypane i dziś nie pozostało po nich wiele.
niedziela, 15 lipca 2007
Kościół i cmentarz w Zębowie

Jeżdżąc po okolicy rowerkiem trafiłem do wsi Zębowo.
Niewielka wieś kilka kilometrów od Słupska.
Niewielka nie oznacza że bez atrakcji. Znajduje się tam zabytkowy kościółek wraz z cmentarzem.
Tablica na ścianie kościoła informuje nas krótko o historii kościoła i trwającym od 1999 roku remoncie.
Remoncie trwającym nadal. Jest to widoczne we wnetrzu poprzez okna.
Jako kościół filialny przez większą część tygodnia jest niestety zamknięty, ale z zewnątrz też jest na czym oko zawiesić.
poniedziałek, 2 lipca 2007
Jarmark Gryfitów

Piękny niedzielny poranek. Już wcześniej zaplanowałem wypad na "Rynek rybacki".
Pierwszy w tym roku Jarmark Gryfitów wedle wszelkich informacji zapowiadał się wyśmienicie.
- otwarcie wystawy "Napoleońskie impresje" przygotowanej w dwusetną rocznicę wkroczenia wojsk napoleońskich na ziemie polskie i Pomorze oraz utworzenia Księstwa Warszawskiego
- uroczyste otwarcie V Kongresu Międzynarodowego Stowarzyszenia Napoleońskiego
- opowieść "Zdobycie Słupska" przygotowana przez Zdzisława Machurę, połączona z pokazem historycznych grup rekonstrukcyjnych wojska Księstwa Warszawskiego (przygotowanym przez uczestników kongresu ze Szczecina i Gdańska)
wtorek, 19 czerwca 2007
Lasek północny

18.06.2007
Niedzielka rozpoczęła się dla mnie dość wcześnie. Uwielbiam telefony z pracy o świcie.
Skoro już nieśpię to warto wybrać się gdzieś.
Dawno nie było mnie w mieście. Pogoda dopisała tako rower pod siedzenie i naprzód.
Pierwszy cel. Park im. Waldorfa. Za czasów sprzed II wojny zwany Rosegarten.
Różyczki jak zawsze piękne. Pomnik Szymanowskiego dalej na miejscu.


Niby nic nowego? Oj nie. Jednak coś nowego w dali dziwnie mi majaczy.
Nie byłbym sobą aby nie zobaczyć co też nowego wstawili.
"Klawiatura gwiazd Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku"
Tak było napisane na tabliczce wbitej w ziemię.
.
Jak to nazwać? Pomnik? Raczej nie. Obelisk, monument?
Jak zwał tak zwał nie jestem przeciwny takim pomysłom.
Ale rozwodzić się nad tym też nie mam zamiaru :)
Rower w garść i jadę pod Zamek Książąt Pomorskich.

Wczesną wiosną było pełno "ochów" i "achów" na temat odnowionego parku przyzamkowego.
Nie spodziewałem się wielkich wodotrysków z dwóch powodów:
widziałem już w relacjach TV- roślinki dość młode to i efektu jeszcze do końca nie widać
Szczęka mi opadła. Dopiero przyglądając się lepiej murom zamku zobaczyłem kilka kamer ipotężne głośniki. Skoro pan z ochrony taki miły to i grzecznie ukłoniłem się do kamerki.
Popstrykałem na prawo i lewo.
Zabieram się do opuszczenia terenu i słyszę znowu Pana z ochrony - "Udana sesja?"Skoro grzecznie pytają to i grzecznie odpowiedziałem podniesionym do góry kciukiem
jednocześnie myśląc - permamentna inwigilacja. Nie wytrzymam!
Blisko już miałem na tzw. "Jarmark Gryfitów".
Nigdy nie pałałem zbytnią sympatią do tej imprezki. A nawet nie wiem czemu.
Ot NIE I JUŻ!
Nie zawiodłem się jak zwykle nic co mnie by zainteresowało.

W "tył na lewo" i pedałuję do Parku Kultury i Wypoczynku. Lubiłem ten park.
Aczkowielk od kilku lat zrobił się zbyt sterylny. Wszystkie chodniczki równiutkie.
Kosteczką brukową w kolorkach różnych wyłożone. Wszystko jakieś ugrzecznione...
Wtedy mnie naszło. Dawno nie byłem w Lasku Północny. I to bardzo dawno.
Będzie tego ze 20 lat!
Dla czego? Po pierwsze - to nie mój koniec miasta.
Po drugie - bardziej to przypominało pijacką melinę. Brudną i zapuszczoną.
Dojazd jaki był w mojej pamięci taki i pozostał.
Pięćdziesięcioletni asfalt o strukturze sera. Ale dalej... jestem mile zaskoczony.
Niegdyś droga rozjerzdżona pojazdami, grząska i błotnista, dziś równiutka. Wychuchana wręcz.
Przepływajęcy tamtędy strumyk wyglądał niegdyś jak błotnista "ściekówka-śmierdziówka".
Teraz uregulowana. Brzegi wzmocnione i wyłożone kamieniem. I miejsce aby przycupnąć pod dachem też jest.

Jednak pierwsze wrażenie bywa mylne. Ot pewnie tylko na pokaz tak na początku zrobione.
Przecież muszę do czegoś czepić się. Pedałuję takoż dalej.
Im dalej tym bardziej niemogę wyjść ze zdumienia. Pieknie oznakowane szlaki.
A to pieszy, a to rowerowy a to sciezka lekkoatletyczna. Ścieżka konna też jest!
Nie zabrakło OLBRZYMICH informacji o zakazie puszczania psów bez smyczy.
Szkoda że to martwy przepis. nalazło się psisko zainteresowane rowerzysta czyli mną.
Właściciele siedzieli opodal na ławeczce i jakoś niebardzo zaiteresowali sie że ich pupil
szczerzy zebiska na obcych. W międzyczasie zauwazyłem sporawą polankę.

Na niej zadaszenie (wiata, altana?) z siedziskami. Przed nią spore miejsce na ognisko i siedziska z pni drzew.
Aczkolwiek im dalej w las tym więcej drzew... Skończyła się ubita droga, zaczął leśny trakt.
To jednak nie zmieniło dobrego zdania o tym lasku. Wręcz przeciwnie. Dzieki temu nabrało charakteru.
Czas jednak był już obiadowy i trzeba było wrócić do domciu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

